Strona główna » Zdrowie » Zdrowe odżywianie

Zdrowe odżywianie

Zdrowe odżywianie

Czytając wątki na forach poświęcone zdrowemu odżywianiu i dyskutując z ludźmi, którzy chcą odżywiać się zdrowo staram się z nimi nie sprzeczać. Nawet jeżeli uważam, że skuteczność niektórych proponowanych diet lub rozwiązań jest raczej wątpliwa. Nie mówię tutaj o dietach w stylu <1000 kcal dziennie, bo to nie ma nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.

Chodzi raczej o te wszystkie mody żywieniowe w stylu – jak najmniej tłuszczy, jak najmniej węglowodanów, a ostatnio również glutenu. Jeżeli ma to prowadzić do poprawy nawyków, a więc zastąpienia śmieciowej żywności (fast foody, gotowe posiłki, słone przekąski, tłuste mięso itd.,itp.,) czymś zdrowszym to chętnie im kibicuję doradzając, aby jednak zwrócili uwagę na odpowiednią ilość protein, zdrowych kwasów tłuszczowych i błonnika w diecie.

Jest jednak pewien wyjątek – to ludzie, którzy swoją chęć zdrowego odżywiania doprowadzili już do obsesji.

Być może znacie takich ludzi osobiście – dumni ze swoich nawyków żywieniowych, spoglądają z góry i z politowaniem na wszystkich, których dieta ich zdaniem nie jest tak perfekcyjna jak ich własna. Spędzają większość swojego czasu w ciągu dnia planując swoje posiłki – począwszy od planu zakupów, czytania od deski do deski wszystkich informacji na opakowaniu, wypytywaniu sprzedawcy w sklepie o wszystko co możliwe odnośnie źródła pochodzenia produkty. Następnie przygotowywaniu żywności w ściśle określony sposób i w ściśle określonych proporcjach zawartości różnych składników odżywczych, ważeniu każdego kawałka, sprawdzaniu tabel kalorycznych , przeliczaniu, wyliczaniu. A kończą na spożywaniu posiłków w ściśle określonych porach, przeżuwając każdy kawałek jedzenia odpowiednią ilość razy i spędzając nad posiłkiem odpowiednią ilość czasu.

Już w 1997 roku zjawisko to zostało opisane prze lekarza Stevena Bratmana, który zasugerował dla niego nazwę ortoreksja – czyli nadmierne/obsesyjne przywiązanie do zdrowego odżywiania.

Wiele spośród osób dotkniętych ortoreksją prowadzi dokładne dzienniki wszystkiego co zjedli i dokładnie wiedzą co będą jeść nawet z parodniowym wyprzedzeniem. Mogą prowadzić niekończące się dyskusje na temat wartości odżywczych i znaczenia w diecie każdego kawałka żywności jaką mają w lodówce, ale pytania dotyczące smaku potraw czy przyjemności z jedzenia przygotowanych posiłków przeważnie spotykają się z milczącym zdumieniem. Takie rzeczy jak spontaniczne jedzenie i przyjemność smaku są dla nich zazwyczaj na bardzo odległym planie.

Tak jak przy większości obsesji również ta powoduje stopniowe wykluczanie się z otoczenia. Nie ma w tym nic dziwnego – zbyt wysokie oczekiwania zawsze powodują rozczarowanie nawet najlepszymi potrawami.

I tak wizyta w restauracji kończy się często torturowaniem kelnera, kucharza i kierownika lokalu o każdy szczegół, każdego dania w menu – skąd pochodzą składniki, jak są przechowywane, jak przyrządzane, dlaczego tak, a nie tak skoro tak jest bardziej zdrowo i choćby obsługa odpowiedziała na wszystkie pytania i zgodziła się przygotować posiłek wg jego wytycznych, to i tak znajdzie się zawsze coś co nie spełni wymagań jego diety.

Podobnie na spotkaniach w domu znajomych, zaszczuje gospodarzy setkami pytań i uwag dotyczącymi przekąsek na stole, podanych soków, napojów itd. Nie trudno za tym w szybkim czasie o społeczną izolację takich osób 🙁

Niektórzy psycholodzy doszukują się u podstaw ortoreksji zaburzeń lękowych, inni zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, jeszcze inni upatrują u podstaw podobnych przyczyn jak w przypadku pracoholizmu czy obsesyjnego ćwiczenia, czyli nadmiernego przywiązania wagi do danego tematu – w tym przypadku zdrowego odżywiania.

A może jednak nie ma w tym nic złego? Jeżeli taka osoba, potrafi jednak nie zanudzić całego otoczenia swoją obsesją, a na wspólnych wyjściach ze znajomymi jednak umie znaleźć coś do zjedzenia to w końcu przecież zdrowe odżywianie (pomimo, że w ich przypadku często pozbawione smaku) nie wyjdzie jej na złe.

Gorzej jeżeli takie osoby łączą swoją obsesję zdrowego odżywiania, do którego odnosi się termin ortoreksji, a potrzebą jedzenia coraz mniejszej ilości kalorii 🙁

Jeżeli plan odżywiania pomimo zdrowych składników zaczyna zakładać coraz mniejszą i mniejszą ilość dopuszczalnych kalorii, wówczas jest to już nie tylko zaburzenie uprzykrzające życie otoczeniu, ale przede wszystkim niebezpieczne dla danej osoby.

Należy pamiętać, że dieta to nie tylko kalorie, proteiny, witaminy, minerały, tłuszcze, węglowodany, białko – to również przyjemność z jedzenia potraw, odkrywanie nowych smaków, cieszenie się czasem spędzonym na przygotowaniu posiłku i jego jedzeniu. Doprowadzenie naszej diety to punktu, kiedy zamiast jednym z elementów naszego dnia, staje się ona punktem wokół, którego kręci się wszystko inne jest tym momentem w którym powinniśmy jednak zastanowić się nad skorzystaniem z pomocy specjalistów. Tak samo jak w przypadku kiedy praca staje się ważniejsza niż cel, któremu ona służy czyli zapewnienia sobie i swoim bliskim satysfakcjonującego życia.

A co Wy sądzicie o tym zagadnieniu? Jakie są Wasze przemyślenia?

Oceń ten artykuł.