Strona główna » Fitness » Swimrun – wymagający duathlon

Swimrun – wymagający duathlon

Swimrun – wymagający duathlon

Historia jednej imprezy, czyli jak narodził się swimrun

Wielkie pomysły rodzą się przypadkiem i nie inaczej było tym razem. Pewnego dnia w szwedzkiej miejscowości Uto spotkali się i popijali dobre trunki dobrzy znajomi. W pewnym momencie jeden z nich rzucił pozostałym wyzwanie, które miało sprawdzić ich wytrzymałość i sprawność fizyczną. Polegało ono na dotarciu do oddalonego o 75 km hotelu położonego na wyspie, naprzemiennie płynąc i biegnąc. Zakład został przyjęty – jego uczestnicy podzielili się w pary i następnego dnia wyruszyli w trasę. Dodajmy, że w temperaturze poniżej 15 stopni Celsjusza. Ponad 24 godziny później cali i zdrowi, choć potwornie zmęczeni, przekroczyli metę. Może i było to szalone – wszak uczestnicy wyścigu nie byli do niego odpowiednio przygotowani, jednak pomysł ten okazał się na tyle interesujący, że w 2006 r. zorganizowano pierwszy, komercjalny wyścig oparty na tych samych zasadach.

Co jest najważniejsze w swimrunie?

Jak sama nazwa wskazuje, jest to połączenie dwóch dyscyplin: pływania i biegania. Ale trzeba dodać, że jest to połączenie nie byle jakie. Wyścig trwa maksymalnie 24 godziny. Trasę pokonuje się w dwuosobowych zespołach (mężczyzna-mężczyzna, kobieta-kobieta lub mężczyzna-kobieta). Członkowie teamów nie mogą się rozdzielać na więcej, niż 10 km i to w tym upatruje się największą trudność – oznacza to bowiem, że muszą prezentować mniej więcej równą formę i ciągle ze sobą współpracować. Co ciekawe, zawodnicy nie przebierają się podczas swimrunu – płyną w butach biegowych i biegną w piance pływackiej, czepku i innych akcesoriach, które nie raz stanowią nie lada utrudnienie na trasie. Cóż, łatwo nie jest. Ale kto twierdził, że będzie?

Swimrun w Polsce

Do 2015 roku swimrun rozgrywano wyłącznie w Skandynawii, jednak w 2015 r. nastąpił boom na inne państwa, w tym Hiszpanię, Francję, Wielką Brytanię, czy Belgię. W 2016 r. do zawodów rozgrywanych w Norwegii zgłosił się pierwszy polski team, złożony z triathlonistów Jędrzeja Maćkowskiego i Rafała Bebelskiego. Udział Polaków w zawodach tego typu stał się przyczynkiem do organizacji pierwszego swimrunu w Polsce – Swimrun Wióry (zostali zresztą jego współorganizatorami). We wrześniu 2017 r. miała z kolei miejsce pierwsza edycja wyścigu pod skandynawskim szyldem ÖtillÖ – w zawodach rozegranych nad Soliną (z trzema trasami: marathon, sprint), wzięło udział niemal 200 uczestników.

 

Zanosi się na to, że robiący zawrotną karierę swimrun będzie miał stałe miejsce w kalendarzu dużych imprez sportowych w Polsce. Jedno jest pewne: to duathlon wymagający ogromu pracy i silnej woli. Spodobało Ci się i chciałbyś spróbować?

Oceń ten artykuł.