Strona główna » Po męsku » 4 kroki do udanej metamorfozy

4 kroki do udanej metamorfozy

Chcesz zmienić styl ubierania się? A może jesteś zdecydowany na większą metamorfozę w Twoim wyglądzie? Sprawdź, co zrobić, aby ta zmiana była dla Ciebie korzystna. Oto 4 proste kroki.

4 kroki do udanej metamorfozy

Zwykle zaczyna się od tego, że … nie wiadomo, od czego zacząć. Pewne jest tylko jedno: chcesz wreszcie wglądać porządnie i z klasą. Chcesz, żeby Twój widok onieśmielał i interesował innych. Chcesz budzić szacunek i sympatię. Chcesz poznać tę jedyną. Zanim przyjdziemy Ci z pomocą, zapamiętaj: w tym wszystkim najważniejsze jest pozostanie sobą. Piszemy o tym, gdyż często dzieje się tak, że wraz z diametralną zmianą wizerunku zmienia się sam człowiek. Czasem niekoniecznie na lepsze.

A teraz przejdźmy do konkretów Twojej metamorfozy. Niektórzy uważają, że aby dobrze wyglądać, wystarczy znaleźć sobie jakąś inspirację. Kogoś, kto według Ciebie wygląda świetnie. Naszym zdaniem jest to niekoniecznie dobra opcja. Dlaczego? Bo granica pomiędzy dobrym gustem, a kiczem bywa bardzo cienka i nie każdy potrafi to dostrzec. Warto podejść do tematu bezpiecznie i przejrzeć wizerunkową historię osób, których styl jest uważany za ponadczasowy. Dlatego…

1. Po pierwsze: znajdź „bezpieczną” inspirację

Odrobinę pomożemy w tym zadaniu. Trudno wskazać kogoś uniwersalnego, jednak są mężczyźni, których styl raczej Cię nie zgubi. Jeśli mielibyśmy kogoś wskazać, to będą to: George Clooney, Daniel Craig, Tom Ford – ich warto podpatrywać. Jeśli chodzi o nasze polskie podwórko, doradzilibyśmy Rafała Maślaka, Roberta Lewandowskiego, Adama Nergala Darskiego (w wersji poza-behemotowej) oraz Piotra Kraśko. Oprócz tego, obowiązkowa lektura to strony polskich blogerów modowych.

2. Po drugie: zaplanuj „dzień z szafą”

Zanim tchniesz nowe życie w swój styl ubierania się, konieczne są oględziny szafy. Cel? Pozbycie się niepotrzebnych rzeczy (które tylko zajmują miejsce) i takich rzeczy, które … po prostu trzeba wywalić 😉 Idąc za tym punktem, trzeba pozbyć się:
– znoszonych, przetartych ubrań (np. dżinsów z widocznymi śladami użytkowania, z wysokim stanem, o dziurach już nie wspominając) i butów
– rozciągniętych swetrów
– starych, luźnych koszul flanelowych, hawajskich (no chyba, że planujecie wakacje w tropikach) oraz takich, które mają krótki rękaw
– półbutów o szerokim, wyraźnie kwadratowym lub bardzo spiczastym czubie
– złotych łańcuchów na szyję i bransoletek
– za długich (zawijają się na butach) lub za krótkich (wystające skarpetki) spodni
– koszulek bez rękawów (chyba, że chodzisz na siłownię)

Gdy już się z tym uporasz, nadejdzie czas na…

3. Po trzecie: zakupy

Póki co ograniczamy się do rzeczy naprawdę niezbędnych. Można powiedzieć, że to są małe kroczki, ale efekt będzie znaczący. Sam zobaczysz. Zakupy możesz „rozciągnąć” w czasie i sukcesywnie, np. co miesiąc sprawiać sobie coś nowego. Powinny one obejmować:

– kilka prostych, jednolitych kolorem koszulek – najlepiej ze dwie białe i czarne (mogą być z wycięciem w stylu litery V lub tradycyjne, zaokrąglone pod szyją); omijaj szerokim łukiem koszulki z fikuśnymi napisami w stylu „Sex instruktor” albo zwykłym „Never give up” – postaw na minimalizm; takie koszulki będziesz mógł założyć praktycznie do wszystkiego – spodni, pod sweter, kurtkę czy marynarkę, a nawet do koszuli w typie sportowym

– koszule – 2-3 dopasowane, bez żadnych kieszonek; jedna koniecznie biała, druga może być np. błękitna albo szara; posłuży Ci zarówno do spotkań biznesowych, ważnych uroczystości prywatnych, jak i do codziennego look’u (np. w zestawieniu spodniami, o których napiszemy poniżej)

– koszule „zwykłe” – ale nie takie, jak miałeś wcześniej; z długim rękawem, dopasowane do ciała, z małą kratką lub z oszczędnymi wzorami; chodzi o to, aby współgrały z dżinsami

– swetry – mogą być z kominem albo bez, w serek lub zaokrąglone pod szyją; najlepiej w miarę dopasowane i jednolite; może być np. szary, grafitowy i granatowy

– marynarki – to dość rozbudowany temat, bo tutaj jest pewien podział: na sportowe i eleganckie; cóż, najlepiej mieć taką i taką :); sportowa przyda się do użytku codziennego (praca, po pracy), a elegancka – na specjalne okazje; sportową możesz zakładać zarówno do dżinsów, jak i chinosów (o tym poniżej); ważne, aby obydwie były dopasowane, jednolite i proste w kroju (nie wybieraj dwurzędówek)

– dżinsy – sprawa wydaje się prosta, ale nie do końca tak jest; jest wiele rodzajów dżinsów i to, jak będą na kimś wyglądać, zależy od jego sylwetki i budowy ciała; generalnie wyróżnia się dżinsy wąskie (typu slim), tradycyjne (proste) i szersze (nie włączamy w to dzwonów, ale o tym na razie zapomnij); dobierając dżinsy weź pod uwagę to, aby nie były zbyt opinające i wąskie; wybierz taki model, w którym będziesz się najlepiej czuł; jeśli „nie czujesz” klimatu slim, to nie zmuszaj się do tego

– chinosy – dla porządku wyjaśniamy: to klasyczne spodnie z miękkiego materiału, mające łącznie 4 kieszenie: 2 z przodu i 2 z tyłu; wyglądają świetnie zarówno do t-shirtów, swetrów, jak i sportowych marynarek; wybierz fason o jednolitym kolorze, np. jasnobeżowym, grafitowym lub granatowym

– spodnie eleganckie/od garnituru – mogą, ale nie muszą stanowić integralnej części garnituru; postaraj się o chociaż jedną parę ze zwężanymi nogawkami (chociażby minimalnie), reszta może być prosta; kolor: czarny, granat, grafit, szary

– buty „codzienne” – mają być wygodne i pasować zarówno do dżinsów, jak i innych rodzajów spodni codziennego użytku; mogą to być np. sportowe półbuty zwane również „smart casual” (najlepiej w jednolitym kolorze, np. czarnym lub grafitowym), buty typowo sportowe (ale nie biegowe adidasy – takie zostaw sobie do treningów), tradycyjne półbuty jak np. Oxfordy lub klasyczne tenisówki (ciemniejsze)

– paski – najlepiej, aby pasowały do koloru butów i typu ubioru (jeśli formalnie, to bardziej elegancki pasek, a jeśli nieformalnie – może być coś bardziej sportowego)

4. Po czwarte: fryzura

Nie chodzi o to, żebyś od razu ścinał włosy, które zapuszczałeś od liceum. Chodzi bardziej o to, żebyś potrafił dopasować ich ułożenie do kształtu swojej twarzy. Czasem, owszem, potrzebne jest cięcie, ale tutaj zalecamy ostrożność. Być może wystarczy zmiana przedziałku albo delikatna korekta długości. Popatrz na tych mężczyzn – jesteśmy bardziej, niż pewni, że ta zmiana im się opłaciła.

Źródło: Instagram/@azarov_a8

 

Źródło: Instagram/@bonitasmias

 

Źródło: Instagram/@da_campo_barbershop

 

Źródło: Instagram/@edgehairbyerinb

 

Źródło: Instagram/@hairstudio.maricic

 

Jesteśmy przekonani, że te 4 kroki pomogą Ci zyskać pewność siebie, dobrze się ze sobą czuć i zdobyć (niejedno) niewieście serce. To podstawowe rzeczy, o które należy zadbać, myśląc o metamorfozie. Potem możesz pójść o krok dalej – bawić się kolorami, fasonami, wzorami. Najpierw jednak trzeba opanować te podstawy. O ile tego chcesz.

Już oceniłeś artykuł.

2 komentarze

    • ivix
    • 19 września 2017

    Gruby tekst, dzięki!

    Odpowiedz
    • admin
    • 19 września 2017

    Chinosy, smart casual – nie idzie się połapać w tych trendach 🙁

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *