Strona główna » Seks i związki » „Smart” prezerwatywy. Nadchodzi rewolucja w seksie?

„Smart” prezerwatywy. Nadchodzi rewolucja w seksie?

Żyjemy w czasach, w których dokonuje się istna rewolucja technologiczna. Inteligentne programy, domy, urządzenia otaczają nas zewsząd, zdejmując z nas ciężar pamiętania o czymś, robiąc wiele rzeczy za nas i oszczędzając przy okazji jakże cenny czas. Nic dziwnego, że zaawansowana elektronika wtargnęła również do świata seksu. Znakomitym tego przykładem są inteligentne prezerwatywy.

„Smart” prezerwatywy. Nadchodzi rewolucja w seksie?

Młodość przyszłością

Jakieś dwa lata temu głośno było o trzech nastoletnich chłopcach z Wielkiej Brytanii, którzy zwyciężyli w prestiżowym konkursie TeenTech Awards, w kategorii Future of Health. Zaprezentowali oni projekt prezerwatywy, która za pomocą znajdujących się na niej przeciwciał pomagałaby wykryć choroby przenoszone drogą płciową. Informację o wykryciu choroby potwierdzałby zmieniający się kolor prezerwatywy. Co więcej, danej dolegliwości byłby przyporządkowany inny kolor. Póki co, taki rodzaj zabezpieczenia jeszcze nie powstał, więc wszystko przed nami.

Nie do końca antykoncepcja

Smart prezerwatywa i.Con to z kolei wynalazek, który po raz pierwszy pojawił się w marcu tego roku w jednym z brytyjskich sklepów internetowych. Ma formę regulowanego pierścienia na penisa, który wyposażony jest w wiele wodoodpornych czujników. Czemu one służą?

Pozwolą nam one dowiedzieć się m.in., ile kalorii spaliliśmy podczas seksualnych igraszek, jak często zmienialiśmy pozycję oraz jaką średnią temperaturę ma nasza skóra. Dzięki smart prezerwatywie będziemy mogli również uzyskać informację na temat tego, ile pchnięć „popełniliśmy” i jaką one miały prędkość. Wszystkie dane zostaną tuż po stosunku wysłane za pomocą Bluetootha do specjalnej aplikacji kompatybilnej z pierścieniem.

Jak widać, nie jest to urządzenie przypominające tradycyjną prezerwatywę. Co więcej, jej przeznaczeniem wcale nie jest zabezpieczenie przed niechcianą ciążą. Nazwa ta nie jest więc do końca trafiona, choć trzeba przyznać, że urządzenie to ma potencjał. Podobno i.Con będzie mógł również wykrywać ryzyko związane z przenoszeniem chorób drogą płciową – wtedy z pewnością będzie to dużo bardziej przydatny gadżet.

Zwiększenie satysfakcji seksualnej?

Tak, ale nie tylko. Wszystko dzięki innowacyjnej, hydrożelowej prezerwatywie, przypominającej w dotyku ludzką skórę, której projekt opracowali amerykańscy naukowcy z Texas A&M University Health Science Center. Ma ona składać się m.in. z antyoksydantów pochodzenia roślinnego, które aktywizują neuroprzekaźniki i dzięki temu zwiększają przyjemność z seksu (na podobnej zasadzie działają np. popularne na rynku tabletki Erozon Max). Oprócz tego ma ona skutecznie chronić przed zakażeniem wirusem HIV. Twórcy projektu zapowiadają, że hydrożel to przyszłość rynku prezerwatyw i dzięki nim seks zyska nowy, głębszy wymiar.

 

Czy inteligentne prezerwatywy zrewolucjonizują podejście do seksu? Póki co te projekty pozostają w fazie projektowej, trudno więc przewidzieć, jaka będzie ich przyszłość. W świetle ekspansji nowych technologii i sztucznej inteligencji na inne dziedziny naszego życia wydaje się jednak, że mogą stać się nieodłącznym elementem naszego życia seksualnego.

Już oceniłeś artykuł.

2 komentarze

    • czarnechmury
    • 6 września 2017

    :O niedługo roboty bedą za nas seks uprawiac

    Odpowiedz
    • Gum
    • 7 września 2017

    A czy ta smart prezerwatywa mogłaby jeszcze robc tak, żeby mi się chciało np. całą noc? 😉

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *