Strona główna » Po męsku » Męski urlop, czyli wakacje w pojedynkę

Męski urlop, czyli wakacje w pojedynkę

Czy miewasz takie chwile, że masz ochotę odpocząć od życia codziennego, tłumów i pobyć sam ze sobą, najlepiej w jakimś odosobnionym miejscu? Jeśli tak, to … nie myśl o tym dłużej, tylko po prostu to zrób – weź plecak i jedź na kilkudniowy urlop. Sam. Nie pożałujesz!

Męski urlop, czyli wakacje w pojedynkę

Pomyślisz: ale co ja będę robił sam? Zanudzę się na śmierć. Nic bardziej mylnego – wakacje w pojedynkę mogą się okazać najlepszymi w Twoim życiu. Oto, dlaczego:

  1. Spokój wewnętrzny

Podróżowanie samemu to doskonała okazja do tego, aby wyciszyć się i przemyśleć różne sprawy. Masz czas, aby zatrzymać się, podumać w sprzyjających okolicznościach przyrody, a nawet podjąć ważne decyzje dotyczące Twojego życia. Zawsze to lepsze, niż działanie „na gorąco”.

2. Czas na czytanie

Ile razy próbowałeś dokończyć rozpoczętą rok temu książkę? Ile razy marzyłeś o tym, żeby zaszyć się w ciszy i samotności i zagłębić w pasjonującej lekturze? Właśnie nadchodzi ten czas. Pamiętaj, aby spakować książki!

3. Obiecujące znajomości

Wakacje „sam na sam” ze sobą to wbrew pozorom dobra okazja do poznania kogoś. Tym bardziej, jeśli chciałbyś nawiązać nową znajomość. Jesteś w nowym miejscu, nic Cię nie ogranicza, masz czas i możliwości, więc, kto wie – może nawet spotkać miłość swojego życia?

4. Spełniaj marzenia

Podczas takich wakacji możesz robić to, co Ci się podoba. To doskonały czas na rozwijanie swoich pasji i spełnianie marzeń. Zawsze chciałeś skoczyć na bungee albo polatać na paralotni? Po prostu to zrób.

5. Ty decydujesz

O wszystkim. Gdzie jedziesz, na ile, za ile, co będziesz robić, gdzie spać. I to jest najpiękniejsze. Nie ma szans na kłótnie i narzekanie, bo „za blisko”, bo „za drogo”, bo „zbyt surwiwalowo”. To są Twoje wakacje i Twój czas. Nie musisz nikomu się tłumaczyć ani nikogo przekonywać.

6. Wrócisz bogatszy

Bogatszy wewnętrznie. Bogatszy o doświadczenia, spokój ducha. Wrócisz z naładowanym akumulatorem. Kto wie, może wrócisz jako zupełnie inny człowiek?

 

To wszystko może się nie wydarzyć, jeśli mimo chęci zrezygnujesz z tego pomysłu. A tak naprawdę tutaj nie ma się co zastanawiać. Po prostu pakujesz się i jedziesz. Ahoj przygodo!

Już oceniłeś artykuł.

2 komentarze

    • Rob
    • 31 lipca 2017

    Całkiem spoko pomysł, tylko trudno go zrealizować jak się ma żonę i dzieci 🙂

    Odpowiedz
    • Mirko
    • 31 lipca 2017

    A mi się podoba pkt nr 3 o obiecujących znajomościach 😉

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *