Strona główna » Fitness » Jak uniknąć odwodnienia przy częstych treningach?

Jak uniknąć odwodnienia przy częstych treningach?

Mówi się, że sport to samo zdrowie. Trudno się z tym nie zgodzić: poprawia kondycję, nastrój, dodaje energii. Niektórzy twierdzą wręcz, że sport zmienił ich nie do poznania. Trzeba jednak pamiętać, że częste, intensywne, wyczerpujące treningi stwarzają ryzyko odwodnienia, dlatego też należy zadbać o to, aby dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość płynów.

Jak uniknąć odwodnienia przy częstych treningach?

Pierwsze sygnały

Jeśli odczuwasz mocną suchość w ustach, zwiększone pragnienie, jesteś osłabiony i kręci Ci się w głowie, najprawdopodobniej oznacza to, że Twój organizm traci więcej wody, niż pobiera. Czasem objawy mogą być silniejsze – wtedy przejawiają się: zaburzeniami koncentracji, bólami głowy, drżeniem ciała, czy też przyspieszonym tętnem, brakiem apetytu, a nawet wymiotami. Te wszystkie sygnały, jakie wysyła Ci organizm, powinny zmobilizować Cię do podjęcia odpowiednich kroków. Jeśli będziesz je bagatelizował, może to prowadzić do wielu poważnych schorzeń, m.in. problemów z nerkami, pęcherzem, wzrokiem, trawieniem, ciśnieniem, kręgosłupem. W sytuacji, gdy Twoje ciało domaga się wody, spełnij tę „prośbę” i zadbaj o odpowiednie nawodnienie. Jak?

Woda zdrowia doda

Zawsze i bezwzględnie miej przy sobie coś do picia podczas treningów. Najlepiej, aby była to woda mineralna lub inne płyny powstałe na jej bazie. Dlaczego woda? Nie bez powodu nazywana jest „eliksirem życia” – towarzyszy nam od urodzenia, to z niej w większości składa się nasze ciało. Spełnia ona bardzo ważne funkcje w organizmie, począwszy od ułatwienia procesu trawienia, regulowania temperatury ciała, poprzez stymulowanie pracy stawów, usuwanie szkodliwych produktów przemiany materii, na ochronie mózgu i rdzenia kręgowego kończąc. Woda to prawdziwe bogactwo!

Jaką wodę pić? Najlepiej źródlaną, mineralną lub leczniczą. Warto również sięgać po świeżo wyciśnięte, naturalne soki – warzywa i owoce zawierają potrzebną nam wodę strukturalną, która pod względem struktury podobna jest do tej, wypełniającej nasz organizm. Jeśli chodzi o wodę gazowaną, jest również dobrym wyborem, chociaż nieco później gasi pragnienie. Co do wód smakowych – w tym przypadku najlepiej sprawdzić etykietę i wybrać taką, która będzie miała najmniej (a najlepiej zero) sztucznych aromatów, słodzików, konserwantów, czy cukru. Wodę smakową najlepiej przygotować wcześniej samemu, dodając plasterki cytryny, pomarańczy, limonki oraz listki mięty. Napoje izotoniczne, zawierające elektrolity, są również dobrym rozwiązaniem, ale tutaj, podobnie, jak w przypadku wód smakowych, warto dokładnie sprawdzić etykietę.

Kawie i alkoholowi mówimy NIE

„Dlaczego nie? Przecież to też płyny” – otóż nie każdy płyn ma zdolność do nawadniania i te dwa napoje do tej grupy należą. Wykazują one działanie moczopędne, przez co przyczyniają się do usuwania płynów z organizmu i usuwania potrzebnych mu mikroelementów, np. magnezu. Co oczywiście nie znaczy, że mamy całkowicie zrezygnować z ich picia – warto jednak robić to z umiarem i nie wtedy, gdy mamy w planie solidną dawkę ćwiczeń.

Jak i ile pić?

Pytanie to na pierwszy rzut oka wydaje się zabawne, jednak są pewne zasady, które dobrze jest przestrzegać. Przede wszystkim – pić powoli. Nie łapczywie, nie w wielkim pośpiechu. W sytuacji, gdy pijemy szybko, organizm może nie przyswoić dobrze spożytych płynów. Ba, może nawet nie zdążyć ich w pełni przyswoić, ponieważ zostaną szybko wydalone. Poza tym, pijmy nie tylko wtedy, gdy odczujemy pragnienie. Pijmy regularnie, systematycznie. Ile? To zależy od wielu czynników: wieku, częstotliwości treningów etc. Według Światowej Organizacji Zdrowia dzienne spożycie wody powinno kształtować się na poziomie 30 ml na każdy kilogram masy ciała. Z kolei polski Instytut Żywności opracował normy, które określają wystarczające spożycie wody – w przypadku mężczyzn powyżej 19 lat norma wynosi 3,7 l na dzień.

 

No dobrze, ale … czy da się wypić za dużo? Wbrew pozorom, da się. Zatrucie wodne dotyka głównie maratończyków, jednak jest to mniej, niż 1% osób. Osobom, które intensywnie ćwiczą, biegają, trenują, zaleca się stosowanie do norm ustalonych przez wskazane wyżej podmioty. A już na pewno należy reagować w momencie, gdy męczy Cię pragnienie. Pamiętaj – w ten sposób pomagasz sobie i swojemu organizmowi.

Oceń ten artykuł.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *