Strona główna » Styl życia » Czy kryzys wieku średniego istnieje naprawdę?

Czy kryzys wieku średniego istnieje naprawdę?

Czy kryzys wieku średniego istnieje naprawdę?

Skąd to się wzięło?

W latach 60. XX żył i obcował z ludzką psychiką niejaki Elliott Jacques. Szczególnie interesowali go artyści z depresyjnymi stanami, którzy zastanawiali się nad tym, ile warte jest ich życie. Na podstawie własnych obserwacji psycholog ów stwierdził, że Ci artyści przeżywają właśnie kryzys wieku średniego. Od tego czasu pojęcie to na stałe zagościło w słowniku medycyny.

Teorię Jacques’a podłapały również hollywoodzkie wytwórnie filmowe, wypuszczając filmy, w których przypadłość ta dotyka głównych bohaterów. I tak np. Lester Burnham (oscarowa rola Kevina Spacey’ego) w „American Beauty” jawi się jako znudzony życiem czterdziestoparolatek, który pod wpływem własnych przemyśleń, a przede wszystkim uczuciowego impulsu zmienia w swoim życiu praktycznie wszystko: rzuca pracę, kupuje sportowe auto, pracuje nad swoją sylwetką, a wszystko dla koleżanki swojej córki. Czy tak właśnie wygląda kryzys wieku średniego?

Obalamy mity

1. Kryzys wieku średniego = intensywne przemyślenia nad sensem własnego życia

Czy nie jest tak, że nad sensem nasze egzystencji myślimy nieustannie? Różne sytuacje, przypadki skłaniają nas do tego, aby usiąść i zastanowić się nad tym, jak to życie wygląda.

2. Kryzys wieku średniego = zamartwianie się niespełnionymi marzeniami, niezrealizowanymi planami

Podobna sytuacja, jak powyżej – martwimy się o przyszłość relatywnie często. Myślimy o tym, czego nam się nie udało zrealizować, szczególnie, gdy zbliża się końcówka roku.

3. Kryzys wieku średniego = porzucenie żony, rozwód

W dzisiejszych czasach rozwodów przybywa w zastraszającym tempie i to w różnych przedziałach wiekowych. Jeśli chodzi o Polskę, od kilkunastu lat wskaźnik rozwodów w plasuje się na poziomie ok. 65 tys. rocznie. To o ponad 20 tys. więcej, niż w 1990 roku. 25 proc. rozwodów to wynik zdrady i trwałego związku pozamałżeńskiego. Tendencja w krajach Unii Europejskiej jest podobna – ilość rozwodów stale wzrasta. W 2011 roku odnotowano prawie 1 mln rozwodów – to ponad 100 tys. więcej, niż w 2000 roku.

4. Kryzys wieku średniego = kupowanie nowego (drogiego/luksusowego/sportowego) samochodu

Zastanówmy się: dlaczego to 40-, 50-latkowie najczęściej kupują „wypasione fury”? Może dlatego, że wreszcie ich na nie stać? Może dlatego, że często właśnie w tym wieku mają poczucie spełnienia zawodowego, kontroli nad własnym życiem? Nie oszukujmy się – rzadko kiedy na takie auta stać mężczyzn z mniejszym stażem pracy.

5. Kryzys wieku średniego = dbanie o siebie, uprawianie sportu

No cóż, lata lecą – nie da się ukryć. Pojawiają się przeróżne dolegliwości: stawów, kręgosłupa etc. Człowiek wraz z upływem lat staje się mniej odporny na wirusy i bakterie. Trzeba sobie jakoś z tym radzić, dlatego wiele panów przekonuje się do tego, że sport to właściwa droga. Do tego, powiedzmy sobie szczerze, uprawianie sportu i dbanie o siebie jest po prostu trendy.
Biorąc pod uwagę powyższe przykłady, można zaryzykować stwierdzenie, że kryzys wieku średniego … nie istnieje. Tak naprawdę, każdy moment jest odpowiedni na to, aby zastanowić się nad sobą i własnym życiem i w praktyce robimy to mając zarówno 20, 30, 40, 50, jak i 60 lat. Tak samo jest z innymi kwestiami poruszonymi w tym artykule – nie ma na to reguły.
Jeszcze taka myśl na zakończenie… Czy nie jest czasem tak, że to właśnie w wieku 40, 50 lat czujemy, że naprawdę żyjemy? Że po coś na tym świecie jesteśmy i coś po sobie zostawimy (-> dzieci)? Że mamy pełną kontrolę nad własnym życiem i w sumie nic więcej nam do szczęścia nie potrzeba?
To pytanie pozostawimy otwarte.

Oceń ten artykuł.